 |
|
  |
| Kronika ZSMEiE - Ważne wydarzenia - Rok szkolny 1987 / 1988 |
|
|
|
| | |
Rocznice - Akademie: Rocznica śmierci patrona szkoły prof. Sylwestra Kaliskiego |
|
|
 |
 |
 |
Dnia 16 września 1987 roku delegacja naszej szkoły wyjechała do Warszawy na uroczystości związane z rocznicą śmierci Sylwestra Kaliskiego. Pierwsze kroki skierowaliśmy do instytutu WAT-u. Jedną z pracowni, którą poznaliśmy było laboratorium laserów dużej mocy. Prace prowadzone w laboratorium, jak okreslił nam przewodnik, mają duże znaczenie dla rozwoju techniki laserowej. Następnie prowadzący starał się wyjaśnić nam istotę działania układu plazma-fokus. Dla nas była to "czarna magia". Ostatnim pomieszczeniem przez nas zwiedzanym była pracownia izotopowa, gdzie dokonuje sie pomiarów i zdjęć procesów związanych z rozczepianiem atomów. O godzinie 13:00 udaliśmy się na Powązki. Na grobie Sylwestra Kaliskiego złożyły kwiaty delegacje szkół, których jest on patronem. Chwilą ciszy uczczono pamięć o zmarłym. Adiutant instytutu kpt. Shultf podziękował wszystkim za przybycie. Po uroczystości zwiedziliśmy Powązki. Widzieliśmy tam groby i pomniki wielu sławnych ludzi m. in. Zofii Nałkowskiej, Władysława Gomułki, Juliana Tuwima.
|
 |  |  |
O godzinie 14:00 wyjechaliśmy z Powązek i już o 14:15 słuchaliśmy wykładu ucznia prof. Kaliskiego - Kazimierza Garca. Wyjaśnił nam istotę rozczepienia jąder atomów. Prace w tej dziedzinie prowadzone przez instytut raczej nie będą uwieńczone sukcesem przez najbliższe lata. Mikrosynteza laserowa i nowe źródła energii z tym związane aczkolwiek nie mają dużych perspektyw w najbliższej przyszłości to w teraźniejszym świecie, gdy zasoby energetyczne są na wyczerpaniu, zdają się pozostać "ostatnią deską ratunku" dla nas wszystkich. Po wykładzie typowo teoretycznym, z inicjatywy pani prof. Kasjan nasz sympatyczny wykładowca wyjawił nam kilka szczegółów z życia profesora. Pracował on z nim trzy lata i jak sam stwierdził - "Dopiero jak zostałem sam, zrozumiałem jakim szczęściem była współpraca z profesorem". Był z nim emocjonalnie związany. Mimo krążących od czasu do czasu nie zawsze przychylnych opinii dotyczących profesora, dla niego był przede wszystkim filozofem.
|
 |  |  |
Niektóre prace profesora były bardzo poglądowe, nie przywiązywał wagi do szczegółów, dla niego najważniejsza była idea, co często spotykało się z krytyką. Według opinii naszego rozmówcy, profesor umiał współżyć z podwłądnymi, chociaż nieraz zdarzały się drastyczne rozmowy z podkomendnymi. Miał także duże wymagania wobec siebie i innych. często pracował w soboty i niedziele, dla niego święta "nie istniały". Lubił sport, pływał, grał w tenisa. Miał też, jak każdy człowiek, różne słabostki np. lubił przechodzić przez płoty. Jego niespodziewana śmierć była szokiem dla wielu jego uczniów i przyjaciół. Po spotkaniu, spragnieni i zmożeni głodem udaliśmy się na obiad do kasyna wojskowego. O. godzinie 18:00 nastąpił wyjazd. Pełni wrażeń i nieco zmęczeni wróciliśmy do Torunia. Następnego dnia poszliśmy do szkoły bogatsi w wiedzę o naszym patronie. |
Tekst i zdjęcia: ?? Opracowanie: Na podstawie Kroniki ZSME - MVS Gości: 2790 |  |
|
 |
|
 |